Please download to get full document.

View again

of 21
All materials on our website are shared by users. If you have any questions about copyright issues, please report us to resolve them. We are always happy to assist you.

Język przestrzeni u Heideggera (cz.1)

Category:

Recruiting & HR

Publish on:

Views: 22 | Pages: 21

Extension: PDF | Download: 0

Share
Related documents
Description
Teksty Drugie 2005, 4, s Język przestrzeni u Heideggera (cz.1) Hanna Buczyńska-Garewicz Hanna BUCZYŃSKA-GAREWICZ Język przestrzeni u Heideggera (cz. I)1 Heidegger wcześniej niż H usserl zarysował
Transcript
Teksty Drugie 2005, 4, s Język przestrzeni u Heideggera (cz.1) Hanna Buczyńska-Garewicz Hanna BUCZYŃSKA-GAREWICZ Język przestrzeni u Heideggera (cz. I)1 Heidegger wcześniej niż H usserl zarysował koncepcję pregeometrycznego sensu przestrzeni. Kwestia źródłowego doświadczenia przestrzeni, a także metaforyka przestrzenna, grają istotną rolę w jego myśleniu. Z jednej strony przestrzenność zostaje związana ze sposobem bycia człowieka, dokonuje się to głównie w Sein und Zeit, z drugiej zaś, na ogół w późnych pracach, określenia przestrzenne nabierają siły eksplikacyjnej w analizach sensu bycia. U Heideggera stale przeplatają się dwie tematyzacje: egzystencjalna tematyzacja przestrzeni i przestrzenna tematyzacja bycia. Nie pozostają one jednak w sprzeczności, lecz uzupełniają się wzajemnie. Istotny początek fenom enologicznych rozw ażań o p rzestrzeni znajdujem y u Heideggera w Byciu i czasie z 1927 roku. D okonuje się tam przede wszystkim zasadnicza polem ika z K artezjańskim pojęciem rozciągłości, a także wstępne określenie pierw otnej przestrzenności człowieka. Przednaukowo przestrzeń jest spotykana przez jestestwo dzięki ludzkiem u sposobowi bycia w świecie, określanem u jako troska (cura). Term inu troska nie należy rozum ieć psychologicznie, nie oznacza on stanu emocjonalnego, lecz jest określeniem sposobu istnienia takiego bytu, w którym możliwość dom inuje nad rzeczywistością, lub mówiąc ściślej: którego rzeczywistością jest możliwość. Troska jest więc term inem ontologicznym. Trosce odpowiada rozważny (umsichtig) charakter obcowania człowieka ze światem. W tym rozważnym obcowaniu maj ą swój początek znaczenia rzeczy oraz określenia miejsc, w których się one znajdują. Otaczający świat (Umwelt) jest zawsze światem rozum ianym, a badanie sensów i miejsc rzeczy składających się na świat można nazwać herm eneutyką przestrzeni. W ten sposób analiza egzystencjalna ukazała nowy, herm eneutyczny, obszar filozofii przestrzeni. K Tekst jest fragm entem przygotow yw anej książki o fenom enologii przestrzeni. I. Refutacja Kartezjusza H eidegger otwiera kwestię przestrzeni wprowadzając jako naczelne pojęcie bycie-w-świecie. Ani jednak bycie-w nie odnosi do jakiejś określonej przestrzeni, ani świat nie oznacza zewnętrznej rozciągłości. Człowiek jest in-der-welt-sein. Pojęcie to im plikuje radykalne odrzucenie Kartezjańskiego dualizm u dwóch substancji: myślącej i rozciągłej. Człowiek nie jest ani jednym, ani drugim, lecz swoistą jednością, która poprzedza wszelkie możliwe rozdzielenie świadomości i ciała. Jestestwo to byt, który się w swym byciu do tego bycia świadomie odnosi 2. Człowiek jest tu określany nie poprzez dwie substancje, lecz poprzez rozum ienie istnienia; rozum ienie staje się jego sposobem bycia. Rozum ienie łączy człowieka ze światem. Człowiek zawsze odnajduje się w święcie, wobec tego jego rozum ienie bycia nie ogranicza się do siebie samego, lecz wykracza ku światu. N ie jest możliwe rozum ienie własnego istnienia bez uchwycenia istnienia otaczającego świata. Świadomość bycia obejmuje w sposób konieczny obie rzeczy: człowieka i świat razem. To właśnie jako bycie przytom ne człowiek jest bytem-w-świecie. Heidegger określając człowieka jako in-der-welt-sein zaczyna swe rozważania od odrzucenia sensu przestrzennego form uły bycia-w. Pojęcie przestrzeni pojawia się więc tu już na samym początku, jeszcze przed wyjaśnieniem, czym jest pierw otna przestrzenność i jak z niej wyrasta abstrakcyjne pojęcie przestrzeni. Pierwotnie pojawia się więc w rozważaniach Heideggera tradycyjne rozum ienie przestrzeni, zgodne z Kartezjańską koncepcją substancji rozciągłej i pojęciem ciała. H eidegger jednak podkreśla, że w jego form ule bycia-w człowiek nie jest pojmowany jako pewne ciało rozciągłe i usytuowane w określony sposób wobec in nych ciał, nie chodzi tu o byt mający swoje miejsce w jakim ś innym bycie, stanowiącym swoiste dla niego pomieszczenie. Innym i słowy, Heidegger zaczyna swą analizę ludzkiego bycia-w-świecie od odrzucenia koncepcji człowieka i świata jako bytów określanych przez ich rozciągłość. Stosunek człowieka do świata nie da się, wedle niego, ująć jako relacja m iędzy dwoma ciałam i, z których jedno zawiera się w drugim. Człowiek nie jest w świecie jak woda w dzbanie. Jest więc jasne, że form uła bycie-w-świecie nie mówi o przestrzennej relacji ciał. «Bycie-w» nie oznacza bynajm niej przestrzennego przebywania czegoś obecnego w czymś obecnym, podobnie jak «w» wcale nie oznacza jakiejś przestrzennej relacji 3. Kategorie, potocznie rozum iane jako przestrzenne, są zatem używane tutaj przez Heideggera w innym sensie, nabierają - w miejsce przestrzennego - nowego znaczenia egzystencjalnego. W, zam iast określać położenie dwóch ciał względem siebie, ma wskazywać na nierozdzielne w spółistnienie człowieka i świata. Język przestrzeni jest więc użyty tutaj m etaforycznie, choć m etaforycznie w sensie - / M. H eid eg g er Bycie i czas, przeł. B. B aran, W ydaw. N aukow e P W N, W arszaw a 2004, s T am że, s. 70. Buczyńska-Garewicz Język przestrzeni u Heideggera negatywnym: mówimy w term inach przestrzennych o czymś nieprzestrzennym (egzystencjalnym), żeby podkreślić w ten sposób nieprzestrzenny sens relacji bycia-w. Kategorie przestrzenne wspomagają więc język egzystencjalny, gdyż są jak gdyby bardziej oczywiste czy lepiej przyswojone, można się do nich odwołać w celu lepszej prezentacji kwestii ontologicznych. Nowe ujęcie egzystencjalne, niemające jeszcze własnego języka, używa języka przestrzeni, aby podkreślić szczególność i nieredukow alność kw estii egzystencjalnych do przestrzennych. Jest to przestrzenna tem atyzacja bycia. Heidegger zresztą także odwołuje się do innego, nieprzestrzennego sensu czy użycia przyim ka w. Aby podkreślić, że zwrot bycie-w-świecie nie oznacza przestrzennego przebywania w pom ieszczeniu (jak woda w dzbanie), wyprowadza tak że w etymologicznie z zam ieszkiwania (innan-, wohnen, habitare), a nie tylko ze znajdowania się wewnątrz czegoś innego. W ten też sposób, już na początku jego rozważań, zarysowuje się nowy sposób mówienia o przestrzeni, który stanie się dlań dalej językiem pierwotnego sensu przestrzenności. Jest to egzystencjalny sens posiadania dom u czy bycia u siebie, który wyraża szczególną relację zażyłego współistnienia. Jestestwo jest w świecie u siebie, a światem z kolei jest to, co stanowi domostwo człowieka. Tu już m am y nowy, właściwy sens bycia człowieka w świecie, jako stanu zam ieszkiwania czy przysw ajania pokonującego obcość. Język zam ieszkiwania, bycia u siebie, czy bliskości okazuje się także językiem źródłowej przestrzenności: takie są właśnie wedle H eideggera najwcześniejsze pojęcia wyrażające doświadczenie przestrzenności. Jest to źródłowa przestrzenność, czyli taka, jakiej doznaje człowiek w swoim życiu. Tak więc w tym wypadku, odw rotnie niż poprzednio, nie tyle język przestrzeni używany jest m etaforycznie, aby mówić nim o byciu, lecz język bycia (być u siebie, zamieszkiwać w domu) służy do mówienia o przestrzeni. Język bycia staje się językiem wyrażania pierw otnego sensu doświadczenia przestrzenności: człowiek, zam ieszkując u siebie, wśród przyswojonych, dobrze znanych, rzeczy, konstytuuje domostwo stanowiące jego przestrzeń. N astępuje tu zatem egzystencjalna tem atyzacja przestrzeni. Znam ienne w m yśleniu Heideggera jest w spółistnienie obu tematyzacji: z jednej strony występuje u niego egzystencjalna tem atyzacja przestrzeni, gdy term iny egzystencjalne używane są dla wyrażenia doświadczenia przestrzennnego, czyli gdy pierw sze kategorie przestrzenności zaczerpnięte zostają z dziedziny sposobu bytowania człowieka w świecie, z drugiej zaś strony, występuje przestrzenna tem atyzacja bycia, gdy term iny przestrzenne służą objaśnianiu i rozśw ietlaniu kw estii ontologicznych, czyli gdy mówi się o b y ciu w języku relacji przestrzennych. Nie ma w tym sprzeczności. M ożna natom iast mówić o kole herm eneutycznym, czy też o wzajem nym wyjaśnianiu się pewnych pojęć w procesie analizy, które pozwala na uniknięcie odwoływania się do definicji, zawsze zatrzym ującej i petryfikującej myśl. Taka kolistość jest znam iennym rysem w ielu rozważań H eideggera. W prowadzony przez Heideggera sposób rozum ienia form uły bycia-w rzutuje, z jednej strony, na swoiste rozum ienie człowieka, co pokazaliśm y powyżej, z dru giej zaś w sposób specyficzny określa sens świata, w którym człowiek przebywa. Świat ma tu zawsze sens korelatu wobec czegoś pierwszego, dla którego jest drugim, czyli jest zawsze światem dla kogoś, światem ze względu na człowieka. H eidegger, aby podkreślić ową relacjonalność świata, używa określenia światowość świata. Światowość świata wskazuje na to, że przez świat rozum ie się nie jakiś byt absolutny, oderwany od człowieka, lecz właśnie ten świat, w którym człowiek jest w, czyli świat człowieka. Światowość świata podkreśla, że jest ktoś, dla kogo ten świat jest światem4. Jest to świat w takiej m ierze, w jakiej jest on otoczeniem człowieka, w jakiej człowiek ujm uje go rozważnie (imisichtig), czyli w trosce, jako pewną otaczającą go całość. Światowość świata jest więc po prostu drugą stroną bycia-w. O ile człowiek jest w, o tyle istnieje świat stanowiący jego otoczenie. Światowość jest pojęciem ontologicznym i oznacza strukturę konstytutywnego m om entu bycia-w-świecie 5. A także: «świat» oznacza ontologiczno-egzystencjalne pojęcie światowości 6. H eidegger, w prowadzając w stępnie kategorię bycia-w-świecie, wielorako podkreśla jej niezależność od konotacji przestrzennych. Ani człowiek, ani świat nie są tu pojmowane jako res extensa, ani też związek w nie jest zaw ieraniem się jednego bytu w innym, czyli nie ma charakteru relacji przestrzennej. Oznacza on raczej jakąś interakcję, współkształtow anie zachodzące m iędzy człowiekiem a otaczającymi go rzeczami. To współkonstytuowanie się, wzajemne określanie, leży u podstaw zarówno światowości jak i jestestw a. N ie tylko jednak bycie-w-świecie nie ma konotacji przestrzennych, lecz - co więcej - jako wolne od sensu przestrzennego staje się dopiero podstawą do wyjaśnienia pochodzenia przestrzeni. Pojęcie światowości świata, dzięki tem u, że nie opiera się na pojęciu przestrzeni, może rzucić nowe światło w łaśnie na samą przestrzeń. Albowiem to dopiero z perspektywy egzystencjalnej dostrzegalne staje się źródłowe doświadczenie przestrzenności. Analiza egzystencjalna okazuje się więc fundam entem fenomenologii przestrzeni. Ukazuje ona zarazem ścisłe zespolenie tem atyki przestrzennej z egzystencjalną, gdzie term iny obu często wzajem nie się zastępują i w yjaśniają. Egzystencjalna tem atyzacja przestrzeni prowadzi w późniejszych pracach do swoistej przestrzennej tem atyzacji m etafizyki bycia, gdzie elem entarne sensy przestrzenne, czyli pewne treści doświadczenia egzystencjalnego, służą do w yjaśniania relacji bytowych. Heidegger jasno i zdecydowanie form ułuje pogląd, że egzystencjalne pojęcie świata nie tylko nie zakłada przestrzeni, lecz jest w arunkiem zrozum ienia, czym jest przestrzeń i jak się ona konstytuuje. 4/ Takie ro zum ien ie św iata przez H eid eg g era krytykow ał ostro Scheler; pisał on: w tej filozofii św iat pozbaw iony jest w łasnego sensu, w łasnej w artości, jest bez sam odzielnej rzeczyw istości w obec człow ieka. M. S cheler Spaete Schriften, Gesammelte Werke, Bd.9, B ern 1976, s / M. H eid eg g er Bycie i csas, s / T am że, s. 83. Buczyńska-Garewicz Język przestrzeni u Heideggera N ajbliższym św iatem pow szedniego jestestw a jest otoczenie... T erm in otoczenie zdaje się swym o- w skazyw ać na przestrzen n o ść. To k onstytutyw ne d la otoczenia w okół nie m a w szelako żadnego pierw otnie przestrzennego sensu. Przysługujący bezsprzecznie o to czen iu p rz e strz e n n y c h a ra k te r d a się rozjaśn ić d o p iero na podstaw ie stru k tu ry św iatow ości. O d tą d p rzestrzen n o ść stanie się w idoczna fenom enologicznie. O ntologia jed n ak że usiłow ała w łaśnie in terp reto w ać na podstaw ie p rzestrzen n o ści bycie św iata jako res extensa. N ajb ard ziej sk rajn ą skłonność do takiej o n to lo g ii... przejaw ia K artezju sz.7 2. Rzecz pod ręką Jestestwo - ten twór teoretyczny H eideggera - odznacza się, jak pow iedzieliśm y powyżej, dwoma istotnym i właściwościami: jest bytem rozum iejącym oraz konstytuującym wokół siebie otoczenie, będące jego światem. Rozum ienie ibycie-w-świecie jestestwa są nierozdzielne, co więcej - wzajem nie się w arunkują. W jestestwie nie ma podziału na ciało i umysł, lecz rozum ienie bycia jest właśnie sposobem istnienia. W idać to wyraźnie na przykładzie innego teoretycznego tworu Heideggera, którym jest troska. W spom niano już na wstępie, że pojęcia tego nie należy psychologizować, bowiem nie jest to określenie jakiegoś stanu psychicznego. Troska jest pewnym rozum ieniem bycia, które staje się zarazem sposobem istnienia bytu, którem u przysługuje. Jest zatem stanem egzystencjalnym, a nie m entalnym. Te i inne twory teoretyczne Heideggera są elem entam i jeszcze bardziej rozbudowanego przezeń języka ontologii fundam entalnej, w którym mówi on o człowieku, o otaczającym go świecie i o życiu w tym świecie. Stworzenie języka teoretycznego, w którym mówi się o szczególności pewnego bytu, jakim jest cziowiek (sięgając zarazem do pytania o sens bycia w ogóle), pozwala skoncentrować myśli na zasadniczych kwestiach egzystencjalnych oraz uniknąć wielu trywializacji, jak też nadm iernej niejednoznaczności i pom ieszania problemów. Język egzystencjalny, który Heidegger tak bardzo rozbudowuje w Byciu i czasie siuży więc jasności myślenia, a nie zaciem nianiu sprawy, jak sądzą niektórzy. Zadaw anie nowych pytań, podejm owanie nowych problem ów wymaga zawsze używania nowych pojęć, wolnych chociaż częściowo od dawnych konotacji. Język H eideggera jest więc ważny. Równie ważne jednak jest rozum ienie faktu, że ani język, ani twory teoretyczne nie są całkowicie arbitralne, lecz odnoszą się - poza ich wewnętrznym, teoretycznym funkcjonow aniem w ram ach pewnej caiości myślowej - do pewnej rzeczywistości, którą w ostateczności m ają uchwycić i zrozumieć. Rzeczywistością tą, najogólniej rzecz biorąc, jest cziowiek i jego życie w świecie. Rzeczywistość ta widziana jest przez Heideggera z jednego określonego punktu widzenia: z perspektywy postawionego na nowo pytania o sens bycia. Jednakże za kunsztow ną budow lą term inologiczną H eideggera kryje się życie człowieka i świat, byt skończony 72 T am że, s. 85. i byt wieczny, które są w pewien sposób interpretow ane, a taka interpretacja nie może być całkowicie dowolna, jeśli filozof nie chce utracić wiarygodności. D latego błędem jest dość częste zwracanie uwagi tylko na specyfikę term inów Heideggerowskich, przy równoczesnym zapom inaniu o rzeczywistości, której objaśnieniu m ają służyć. Heideggerowi właściwe jest fenom enologiczne poszukiw anie źródłowości zjawisk. Szukanie początków zawsze było obecne w jego m yśleniu, choć przybierało zm ienne formy. Początkowo bliskie było Husserlowskiej idei absolutnego początku (mimo pewnych zastrzeżeń wyrażonych w Byciu i czasie), później przyjmowało postać raczej zbliżoną do N ietzscheańskiej m etody genealogicznej wolnej od absolutyzacji i traktującej źródła raczej hipotetycznie. Zawsze jednak źródło, początek, m iał dla H eideggera poważną siłę eksplikacyjną. Kwestia źródłowości pojawia się wielokrotnie i wielowymiarowo w Byciu i czasie. Interesująca nas kwestia przestrzeni jest tu przede wszystkim poszukiw aniem sensu oryginalnej przestrzenności, ukonstytuowanej w podstawowych form ach istnienia jestestwa. Innym i słowy, idzie o sens wytworzonej przez człowieka w życiu przedgeom etrycznej przestrzenności, z której dopiero w tórnie wyrasta abstrakcyjne naukowe pojęcie przestrzeni. Heidegger, w różnorodnym uw ikłaniu tem atycznym, daje w Byciu i czasie odpowiedź na pytanie, które dopiero około dziesięć lat później jasno sformułował H usserl w swym artykule Die Frage nach dem Ursprung der Geometrie als intentionalkritisches Problem8, czyli opisuje doświadczenie źródłowe przestrzenności poprzedzające geometrię. Zgodnie z fenomenologiczną zasadą odnajdywania źródłowości, Heideggerowska analiza pokazuje jestestwo-będące-w-świecie w stanie jego elem entarnego i początkowego istnienia, u źródeł jego bycia, innym i słowy, w jego codzienności. Jestestwo jest rozpatrywane takim, jakim jest ono na co dzień. To, do czego Husserl nawołuje w Kryzysie, czyli do pow rotu do świata życia, istnieje już wcześniej u H eideggera w postaci analizy przeciętnej codzienności jestestwa. Pojęcie codzienności/pow szedniości (Ąlltaeglichkeit) prowadzi nas ku początkowym form om egzystencji. Heidegger pisze, że analiza jestestwa ma ukazać ten byt tak, jak zrazu i zwykle (zunaechst und zumeist) jest w swej przeciętnej powszedniości 9. Pojęcie codzienności mówi więc o tym, co jest najpierwszym, wyjściowym stanem człowieka w jego egzystencji ( zrazu ), ale także o tym, że ten stan jest stale obecną rzeczywistością sposobu bycia jestestwa ( zwykle ). Ponadto, ta powszedniość, czyli codzienność, jest niezróżnicowana indyw idualnie, jednakowa dla każdego, więc przeciętna. N ie znaczy ona jednak prymitywności, niskiego stopnia rozwoju kultury ani zwrócenia się ku życiu ludów pierw otnych. Jest warstwą życia zawsze obecną, na której mogą się formować inne modi bycia, które jednak jej nie elim inują. N E. H u sserl Die Krisis der europaeischen Wissenschaften und die transzendentale Phaenomenologi, H u sserlian a VI, Beilage III. H aag M. H eid eg g er Bycie i czas, s. 22. Buczyńska-Garewicz Język przestrzeni u Heideggera N iezindyw idualizow ane jestestwo (każdy) w swej codzienności jest w określonym świecie, czyli jest w takim świecie, jaki do tej codzienności przystaje, jaki jest jej otoczeniem, jej miejscem, w którym taki przeciętnie powszedni byt przebywa. N ie jest to świat naukowego przyrodoznawstwa ani świat wytworów ducha w postaci sztuki. Jest to świat elem entarnego bycia (życia)10. Ten elementarny, źródłowo pierwszy świat, w jakim przebywa w swej codzienności jestestwo, nazywa H eidegger światem rzeczy pod ręką 11. Wszystko w tym świecie jest odbiciem praktycznej potrzeby codzienności. Świat codzienności, świat życia człowieka ma charakter przede wszystkim instrum entalny. Źródłowe istnienie rzeczy to ich pozostawanie w relacji pewnej użyteczności wobec człowieka. Przeciętne jestestwo w swej codzienności egzystuje wśród szeroko rozum ianych narzędzi, wśród rzeczy, którym i dysponuje, których stale używa. Praktycznem u nastaw ieniu życia odpowiada instrum entalność rzeczy. Bycie użytecznym, pod ręką, w dyspozycji człowieka (Zuhandenheit) jest więc źródłowym sposobem bycia świata względem człowieka/jestestwa. N ie jest to dla Heideggera jednak jedyny sposób bycia świata dla człowieka. Rozum ienie jest albo potoczne, albo teoretyczne. Obok praktycznego nastaw ienia życia wyróżnia H eidegger także intencjonalność spostrzeżeniową, poznawczą, w której świat jawi się jako obecny, jako dany przed nam i (yorhandenheit). Źródłowa, czyli konstytutyw na dla bycia-w-świecie jest jednak codzienność zdom inow ana użytecznością. Pierw otne obcowanie z rzeczam i nie dokonuje się w spostrzeżeniu zmysłowym, chwytającym ich zwykłą obecność, lecz w rozum ieniu ich instrum entalnej przydatności. Źródłowa znajomość otoczenia to rozważne (iimsichtig) jego rozum ienie. In tencjonalność związana z troską prowadzi do rozum ienia świata jako całości złożonej z rzeczy znajdujących się pod ręką, czyli będących do dyspozycji człowieka. Świat życia poprzedza świat abstrakcyjnego poznania. To w przeciętnej codzienności, w zatroskaniu, wśród rzeczy pod ręką, w korzystaniu z ich dyspozycyjności, powstaje początkowo zjawisko przestrzenności. Człowiek używający narzędzi zapoczątkowuje przestrzeń. Jestestwo przez swój sposób bycia, w trosce, uprzestrzennia przestrzeń. N ie jest ono pierw otnie w przestrzeni. Ani też świat nie jest przestrzenią dla jestestwa. N ie ma również przestrzeni, w której jako w pom ieszczeniu mieści się cało
Similar documents
View more...
Search Related
We Need Your Support
Thank you for visiting our website and your interest in our free products and services. We are nonprofit website to share and download documents. To the running of this website, we need your help to support us.

Thanks to everyone for your continued support.

No, Thanks